homoEDUpl's channel
httpwwwhomoseksualizmedupl fan page

możesz pomóc

Jak można autentycznie pomóc osobie o słonnościach homoseksualnych? Co działa, co nie działa, jakie błędy popełniają terapeuci? Jakie błędy popełniają osoby szukające pomocy? Jak uniknąć problemów? Czy terapeuta informujący klienta, iż jedynym sposobem na uzyskanie poczucia szczęścia jest zaakceptowanie swych skłonności homoseksualnych, działa zgodnie z etyką zawodową? Odpowiada dr Joseph Nicolosi

Jako terapeuta pracował Pan z ponad 400 me?z?czyznami, którzy chcieli przezwycie?z?yc? swój homoseksualizm. Jaki jest najwaz?niejszy warunek tej przemiany?

Nicolosi: Motywacja! Mocne postanowienie przemiany. Wiele studiów na temat skutecznej terapii homoseksualistów pokazuje wcia?z? to samo: decyduja?cym czynnikiem jest motywacja. Ktos? musi rzeczywis?cie chciec? przemiany.

Jakie warunki musi spełnic? duszpasterz czy terapeuta, z?eby odnies?c? sukces?

Nicolosi: Głe?bokie przekonanie, z?e osoba moz?e sie? zmienic?. Znamienne jest, z?e duszpasterz towarzysza?cy ludziom dos?wiadczaja?cym homoseksualizmu osia?ga lepsze efekty niz? terapeuta. To pokazały nasze najnowsze badania. Wynika to sta?d, z?e duszpasterz zasadniczo, pre?dzej niz? terapeuta, zakłada moz?liwos?c? przemiany. Duszpasterze sa? przekonani o tym, z?e ludzie moga? stac? sie? innymi.

Czy to wystarczy?

Nicolosi: Terapeucie nie wolno byc? neutralnym; musi byc? skłonny wnies?c? swoje uczucia, aktywnie zaangaz?owac? sie? w to, aby ta przemiana nasta?piła. Z jednej strony musi byc? wymagaja?cy, a z drugiej strony dodawac? odwagi. Wie?kszos?c? me?z?czyzn, którzy maja? do czynienia z homoseksualizmem, miała ojców, którzy zachowywali sie? z dystansem, byli oboje?tni, niezaangaz?owani. Dlatego potrzebuja? oni teraz terapeuty, który jest przeciwien?stwem: aktywny, zainteresowany ojciec, który okazuje swoja? troske?. Zasadniczo me?z?czyzna homoseksualista powinien miec? me?z?czyzne? jako terapeute?, a kobieta, która czuje sie? lesbijka?, kobiete? jako terapeutke?. Powinna ona byc? kims? w rodzaju dobrej matki, a równoczes?nie uwaz?ac? na zachowanie granic, poniewaz? u kobiet lesbijek istnieje wie?ksze niebezpieczen?stwo uczuciowego uzalez?nienia.

Czy mógłby Pan podac? najwaz?niejsze kroki, które prowadza? do wyjs?cia z homoseksualizmu?

Nicolosi: Po pierwsze: motywacja, a wie?c wola przemiany. Po drugie: przekonanie, z?e nie musze? byc? homoseksualista?, nie musze? prowadzic? takiego stylu z?ycia. Ponadto taka osoba musi znalez?c? dobrego duszpasterza lub terapeute?, albo szukac? dobrej grupy, która be?dzie ja? wspomagała na jej drodze. Równiez? wiara chrzes?cijan?ska jest waz?nym faktorem. Moge? was zapewnic?, z?e najbardziej dramatyczne przemiany, jakie widziałem w czasie tych pie?tnastu lat towarzyszenia homoseksualistom, dokonały sie? u me?z?czyzn o głe?bokiej wierze.

Jak to sie? dzieje? Czy dlatego, z?e wierza?cy maja? wie?cej nadziei?

Nicolosi: Jako psycholog powiedziałbym, z?e maja? wie?ksza? nadzieje? niz? inni; ale jako chrzes?cijanin chce? powiedziec?, z?e jest to łaska Boz?a ? Bóg uczynił cos? z zewna?trz, jest to jedyny sposób, w jaki moge? to opisac?. Mógłbym opowiedziec? wam niewiarygodne historie o me?z?czyznach, którzy przeszli straszne dos?wiadczenia i wyszli z tego; moge? to wytłumaczyc? tylko religijnym uzdrowieniem.
Na przykład pracuje? z szesnastoletnim chłopcem, którego ojciec jest homoseksualista? i aktualnie mieszka w San Francisco, a który przez swojego wujka ? brata ojca ? został wykorzystany seksualnie. Chłopak był bardzo, bardzo oszołomiony i dał upust swoim uczuciom w kontakcie z innymi chłopcami. Ale jak na szesnastolatka miał niesamowicie silna? wiare?. Ten chłopak zaszedł juz? bardzo daleko ? jest dla mnie inspiracja?! Inny me?z?czyzna z mojej praktyki miał mie?dzy 12 a 25 rokiem z?ycia od 800 do 1000 anonimowych kontaktów seksualnych ? to znaczy od jednego do dwóch w tygodniu. Oszcze?dze? szczegółów tych spotkan?, powiem tylko, z?e w pierwszym roku terapii miał jeszcze trzy kontakty homoseksualne, w drugim roku jeden kontakt, w ostatnich pie?ciu latach juz? z?adnych. Teraz jest z?onaty, ma córke? i prowadzi chrzes?cijan?ska? ksie?garnie?.

Jaka? role? odgrywa w Pana koncepcji modlitwa?

Nicolosi: Jez?eli klient jest na to otwarty, to modle? sie? z nim. Nasza terapia w grupie zawsze zaczyna sie? modlitwa?, osoba zainteresowana zawierza swoja? walke? Bogu albo Chrystusowi. Cała chrzes?cijan?ska koncepcja uzdrowienia z homoseksualizmu opiera sie? na naste?puja?cym załoz?eniu: Bóg chciał, abys? był heteroseksualny i jest to dobra? wola? Boga, aby zrealizowac? twoja? prawdziwa? toz?samos?c?, a twoja? prawdziwa? toz?samos?c? odnajdziesz w swojej płci, w twoim heteroseksualizmie. Nie chodzi o to, aby te? heteroseksualnos?c? przez?ywac? fizycznie ? moz?esz z?yc? we wstrzemie?z?liwos?ci, jednakz?e jako osoba jestes? heteroseksualny. Prowadziłem terapie? siedemdziesie?cioletniego ksie?dza; był on przekonany o słusznos?ci celibatu, ale przyszedł, poniewaz? chciał sie? czuc? jak człowiek heteroseksualny. O to włas?nie chodzi.

Na jakie trudnos?ci w prowadzeniu takich osób powinien zwracac? uwage? duszpasterz?

Nicolosi: Musi zrozumiec? naste?puja?ca? pozorna? sprzecznos?c?: me?z?czyzna homoseksualista boi sie? me?z?czyzn. To brzmi jak sprzecznos?c?, ale me?z?czyzna homoseksualista boi sie? byc? naprawde? soba? wobec innych me?z?czyzn. Relacja do terapeuty daje mu moz?liwos?c? otwarcia sie?.
Innym waz?nym czynnikiem jest fakt, z?e terapeuta zache?ca i pomaga w nawia?zywaniu i utrzymywaniu prawdziwych, nieerotycznych przyjaz?ni z me?z?czyznami. Osoba ta musi sie? uczyc?, jak z erotycznego obiektu stac? sie? braterskim przyjacielem. Jez?eli nawia?z?e braterskie relacje z innym me?z?czyzna?, wtedy pocia?g seksualny be?dzie niewaz?ny, wre?cz absurdalny.

Co Pan robi, jes?li klient chce przerwac? swoja? długa?, cze?sto bolesna? droge? terapii?

Nicolosi: Dobry terapeuta musi z jednej strony klienta zmobilizowac?, zaproponowac? mu cos?, nad czym be?dzie musiał pracowac?, z drugiej strony musi go wspomagac?. Cze?sto terapeuta musi przypominac? klientowi o tym, z?e zrobił juz? poste?py.

Czy potrzebuje on dodatkowo pomocy swojego s?rodowiska?

Nicolosi: Tak. To jest zaleta? Kos?cioła. Jest on w idealnym przypadku wspólnota?, która rozumie człowieka z jego problemem homoseksualizmu, wspiera go i zache?ca w jego walce z homoseksualizmem. Mys?le?, z?e tu powoli naste?puja? zmiany w naszych wspólnotach. Homoseksualista nie jest juz? tylko odrzucany; pojedyncze osoby odwaz?aja? sie? ujawnic? prawde?, pozwalaja? ksie?dzu na udział w swoich wewne?trznych zmaganiach i dos?wiadczaja? wspaniałych reakcji.

Prosze? powiedziec?, na podstawie Pan?skiego dos?wiadczenia, jakie sa? główne przeszkody, które sprawiaja?, z?e próby przezwycie?z?enia homoseksualnych struktur zachowan? i uczuc? spełzaja? na niczym?

Nicolosi: Jedna? z najwie?kszych przeszkód jest cały program gejów: kłamstwo, z?e ludzie takimi sie? rodza?, z?e nie moga? sie? zmienic?. Na nieszcze?s?cie nawet niektóre nasze Kos?cioły przeje?ły to kłamstwo i rzeczywis?cie wierza?, z?e Bóg stwarza homoseksualistów. To jest nie tylko błe?dne teologicznie, lecz równiez? bardzo znieche?caja?ce dla ludzi, którzy chca? sie? zmienic?.

Obecnie coraz cze?s?ciej odradza sie? szukania przyczyn homoseksualizmu. Twierdzi sie?, z?e wprawdzie waz?ne jest biblijne przykazanie niepraktykowania stosunków homoseksualnych, ale sama orientacja homoseksualna jestnieodwracalna, nie podlegaja?ca przemianie. Jak Pan to widzi?

Nicolosi: Dos?wiadczyłem tego, z?e zmiany w ludziach moga? dokonac? sie? na głe?bszych płaszczyznach, nie tylko w zachowaniu. W naszej ?Terapii naprawy? nie chodzi o wyc?wiczenie jakiegos? konkretnego poste?powania, chodzi o pełna? przemiane? wewne?trznej osoby. Chodzi o to, aby zmniejszyc? wewne?trzne homoseksualne pragnienia, a wzmocnic? zainteresowanie heteroseksualne. Na pocza?tku troszczymy sie? o wiele bardziej o wewne?trzna? przemiane? tej orientacji niz? o jakies? konkretne zachowania. Jes?li chodzi o przyczyny: bardzo waz?ne jest, aby je poznac?. Nie tylko dla zapobiegania w naste?pnej generacji, ale równiez? dla osoby, która chce sie? zmienic?. Musi ona zrozumiec?, dlaczego ma ten problem.

W ostatnim czasie pewna grupa chrzes?cijan w Niemczech oznajmiła publicznie, z?e homoseksualne stosunki sa? wprawdzie grzechem, jednak nalez?y uznac?, z?e jeden do czterech procent me?skiej cze?s?ci społeczen?stwa ma nieodwracalna? i niezmienna? orientacje? homoseksualna?.

Nicolosi: Po pierwsze, to nie wiem, ska?d ci ludzie wzie?li te liczby, wiele badan? wykazało w ostatnim czasie, z?e najwyz?ej dwa i pół procenta społeczen?stwa stanowia? homoseksualis?ci. Chciałbym zapytac? o podstawy chrzes?cijan?skie tego stwierdzenia, czy istnieje bowiem choroba, o której moz?emy jako chrzes?cijanie powiedziec?, z?e jest nieodwracalna lub nieuleczalna? Nie jest wola? Boga, aby człowiek był homoseksualista?. Nie jest tez? wola? Boga, aby ludzie byli s?lepi. Byc? moz?e niektórzy ludzie musza? pogodzic? sie? z tym, z?e be?da? do kon?ca z?ycia s?lepi, ale to nie powstrzymuje nas od szukania lekarstwa. Nie wierze?, z?e Bóg stworzył homoseksualistów. Dlatego poddałbym pod wa?tpliwos?c? nawet chrzes?cijan?skie podstawy takich stwierdzen?.

Co Pan sa?dzi o tym, aby na pocza?tku terapii zaja?c? sie? rozróz?nieniem osób z problemem homoseksualizmu. Po dokonaniu takiego rozróz?nienia moz?na by juz? na pocza?tku terapii powiedziec? klientowi, z?e z konkretnych powodów nie istnieje dla niego moz?liwos?c? zmiany jego orientacji homoseksualnej, nawet jes?li tego pragnie. Takim powodem moz?e byc? na przykład to, z?e nie odczuwał dota?d pocia?gu czy fantazji heteroseksualnych.

Nicolosi: To jest absolutny nonsens, poniewaz? zmniejszenie homoseksualizmu nie ma nic wspólnego z heteroseksualizmem. Sa? ludzie dos?wiadczaja?cy zmniejszenia homoseksualizmu, ale bez szczególnego zwie?kszenia heteroseksualizmu, a wie?c sa? to niezalez?ne od siebie sprawy. Najwaz?niejsze jest pragnienie zmiany u me?z?czyzny. Jes?li chce on zmniejszyc? swoja? homoseksualnos?c? i jes?li terapeuta jest wyszkolony w głównych zasadach leczenia, wtedy osia?gnie sukces. Moge? to powiedziec? z mojego dos?wiadczenia z 400 me?z?czyznami.

Czy mógłby Pan powiedziec?, z?e zasadniczy podział na takich ludzi, których wewne?trzna orientacja seksualna mogłaby ulec zmianie, i na takich, u których ta orientacja jest niezmienna, jest podziałem błe?dnym?

Nicolosi: Absolutnie tak. Taki podział jest sztuczny i ła?czy sie? z uprzedzeniem. Terapeuta popełniłby bła?d, gdyby chciał stwierdzic?, czy jakas? osoba moz?e sie? zmienic? czy nie, bez uprzedniego dania jej szansy. Byłem zaskoczony stopniem poste?pu, jaki obserwowałem u niektórych osób. Kiedy przyszły do mnie, w niektórych szczególnych ?przypadkach? nie miałem zbyt wielkich nadziei.

Czy wobec tego, według Pana, istnieja? ludzie, którzy nie sa? w stanie sie? zmienic??

Nicolosi: Jedynymi, którzy ewentualnie nie mogliby dos?wiadczyc? przemiany, byliby ludzie z powaz?nymi problemami psychicznymi, istnieja?cymi dodatkowo obok problemu homoseksualizmu. Na przykład, jes?li sa? neurotykami, maja? silny kompleks niz?szos?ci lub problem z kontrolowaniem swojej impulsywnos?ci czy tez? posiadaja? osobowos?c? bardzo narcystyczna?. W tych wypadkach miałbym wa?tpliwos?ci. Ale to nie homoseksualizm stanowi blokade?.

Zarzuca sie? Panu, z?e zaprzecza Pan biologicznym aspektom homoseksualizmu.

Nicolosi: Nie neguje? biologicznych przyczyn przy stwierdzaniu homoseksualizmu, ale nawet tacy badacze o orientacji homoseksualnej, jak Simon Le Vay, Bailey ind Pillaed czy Hamer ? czterej główni, którzy próbuja? znalez?c? przyczyny biologiczne ? stwierdzaja?, z?e 50% ogólnych przyczyn stanowi wpływ s?rodowiska. Twierdzenie ruchu gejowskiego, z?e tacy sie? rodzimy i dlatego homoseksualizm jest nieodwracalny, jest absurdalne.

Dotyczy to kaz?dego?

Nicolosi: Najwaz?niejszy punkt: przyczyny biologiczne nie maja? nic wspólnego z powodzeniem terapii. Co by było na przykład, gdybys?my odkryli, z?e istnieje gen alkoholowy? Czy ma to oznaczac?, z?e alkoholik nie powinien przeprowadzac? programu uzdrowienia z alkoholizmu? Co by było, gdybys?my stwierdzili istnienie biologicznie uzasadnionych przeszkód w uczeniu sie?? Czy nie oznaczałoby to, z?e taka osoba potrzebuje szczególnej pomocy? Tak moglibys?my kontynuowac?... Błe?dem jest próba zaniechania leczenia z powodu ewentualnej przyczyny biologicznej.

Pytanie osobiste: Jak to sie? stało, z?e podja?ł Pan te? słuz?be??

Nicolosi: Jak to sie? stało, z?e to robie?? W cia?gu pie?ciu lat mojej nauki nie padło ani jedno słowo na temat przyczyn czy leczenia homoseksualizmu. Kiedy rozpocza?łem praktyke?, poradnictwo o profilu chrzes?cijan?skim, zobaczyłem nieproporcjonalnie wielka? liczbe? me?z?czyzn nieszcze?s?liwych z powodu swojego homoseksualizmu. Nie byłem na to przygotowany, nigdy dota?d o tym nie mys?lałem, nie zastanawiałem sie? nad tym problemem. Nie czułem sie? wystarczaja?co przygotowany, aby im pomóc, ale zacza?łem ich słuchac? i obserwowac?, i troche? czytac?. Odkryłem przy tym, z?e moje proste obserwacje, na przykład zła relacja z ojcem jako z?ródło homoseksualnej orientacji, miały potwierdzenie w literaturze, na co wczes?niej nie zwracałem uwagi. Stwierdziłem, z?e istnieje cały dział literatury, który jednak z przyczyn politycznych był zatajany. W literaturze istnieja? bardzo dobre wskazówki na temat leczenia homoseksualizmu.

Niejednokrotnie twierdzi sie?, z?e dane psychologiczne sa? raczej ska?pe.

Nicolosi: Istnieje bogata literatura na temat klasycznego trójka?ta relacji ojciec-matka-dziecko. Tylko jedno studium Irvinga Bibera (z 1963 r.) udowadnia empirycznie, z?e homoseksualizm najcze?s?ciej ma swoje z?ródło w tym trójka?cie relacji. Biber przeprowadził swoje badanie na ponad 1000 klientach. Poza tym jest wiele innych badan?, które odnalazły podstawowe z?ródła homoseksualizmu: dystans-oboje?tnos?c? ojca, nadmierna troskliwos?c? matki, wraz?liwos?c?, stonowany temperament, introwersja i nies?miałos?c?, cze?sto le?kliwos?c? u chłopców. Nawet badacze homoseksualis?ci, jak na przykład Bell i Weinberg, doszli w 1963 roku do tych samych rezultatów. Albo Zuger: kiedy sprawdził cała? literature? na temat dziewcze?cego zachowanie chłopców, odkrył, z?e w 75% istnieje zalez?nos?c? pomie?dzy ?nie-chłopie?cym- zachowaniem? w wieku młodzien?czym i póz?niejszym homoseksualizmem. Te dane na temat przyczyn lez?a?cych w uwarunkowaniach s?rodowiskowych homoseksualizmu sa? o wiele pewniejsze niz? dane biologiczne.

Ostatni zakres tematów: Co moz?emy zrobic? dla ochrony praw tych, którzy szukaja? pomocy i przemiany?

Nicolosi: Powinnis?my uczyc? sie? od ruchu gejów uz?ywania mediów. Powinnis?my publikowac? listy czytelników, w ogóle chwytac? sie? kaz?dego sposobu, by rozpowszechnic? informacje?, z?e w społeczen?stwie istnieje grupa, która jest nieszcze?s?liwa z powodu swojego homoseksualizmu i ma prawo do pomocy, oraz z?e przemiana jest moz?liwa! Musimy to wcia?z? powtarzac?. Nie chodzi o to, aby ograniczac? prawa obywatelskie homoseksualistów. Ale z?a?damy, aby bronic? i chronic? prawa tych, którzy pragna? przemiany.

Co Pan sa?dzi o chrzes?cijan?skich inicjatywach duszpasterskich "Exodus", "Living Waters", "Pastoral Care Ministries" (Leanne Payne), które aktywnie pracuja? ws?ród osób dotknie?tych homoseksualizmem?

Nicolosi: Mam do nich wielki szacunek i uwaz?am, z?e sa? to wspaniałe programy. Sa? całkowicie chrystocentryczne i jestem przekonany, z?e uczyniły wiele dobra. Moim klientom polecam nawet te konferencje. Sam reprezentuje? psychologiczny punkt widzenia, który powinien czasami intensywniej wzia?c? pod uwage? takie grupy.

Wydaje nam sie? waz?ne publikowanie alternatywy ?coming out stories? ? wiarygodnych, przemys?lanych s?wiadectw ludzi, którzy dos?wiadczyli wyzwolenia ? aby pokazac?: my tez? istniejemy. W ten sposób dodac? innym odwagi!

Nicolosi: Niezmiernie waz?ne! Ale jeszcze waz?niejsza jest naukowa wiarygodnos?c?. Niebawem opublikujemy badania zakrojone na szeroka? skale?.

Czy mógłby Pan juz? teraz powiedziec? cos? na ten temat?

Nicolosi: Nasza organizacja NARTH pracowała nad tym projektem dwa lata. Próbujemy udokumentowac? dos?wiadczenia pojedynczych osób, których seksualna orientacja zmieniła sie? w zasadniczy sposób. Jak dota?d 866 me?z?czyzn i kobiet wyczerpuja?co wypełniło nasze ankiety i udowodniło, z?e dos?wiadczyli nowej orientacji seksualnej. Dodatkowo mamy wypowiedzi ponad 200 psychoterapeutów na temat ich owocnej pracy w towarzyszeniu homoseksualistom. Chcemy to opublikowac? po przebadaniu 1000 osób.

Czy mógłby Pan juz? teraz powiedziec? nam cos? na temat wyników tych badan??

Nicolosi: Tak. Ci ludzie nie tylko dos?wiadczyli przemiany swojej orientacji seksualnej ? cze?s?c? z nich zawarła zwia?zki małz?en?skie; dziela? sie? tez? tym, z?e zwie?kszyło sie? ich poczucie własnej wartos?ci, usta?piły depresje, poprawiły sie? relacje z innymi, mniej mys?la? o samobójstwie. Ich stosunek do Boga stał sie? intensywniejszy, równiez? ich stosunek do Kos?cioła. To wszystko sa? pozytywne rezultaty, które zaprzeczaja? argumentom cze?sto słyszanym od homoseksualistów, z?e ponoc? przez nasza? terapie? wyrza?dzamy tym ludziom krzywde?.

Dzie?kujemy serdecznie za rozmowe?.

źródło (link do pdf)